Ksiądz Isakowicz-Zaleski w Sanoku
Ksiądz Tadeusz Isakowicz-Zaleski przyjedzie do Sanoka 12 listopada (sobota), na zaproszenie Stowarzyszenia Solidarni 2010. Spotkanie odbędzie się o godz. 16.00 w Domu Katechetycznym na Posadzie (stara plebania).
Księdza Tadeusza Isakowicza-Zaleskiego nikomu przedstawiać nie trzeba. Kilka lat temu wywołał w Polsce burzę, podnosząc sprawę lustracji w Kościele. Świetny publicysta, autor książek, człowiek niepokorny i nietuzinkowy, zawsze mówiący „otwartym tekstem”. Niestrudzenie upomina się o pamięć o 130 tysiącach Polaków wymordowanych przez ukraińskich nacjonalistów na Wołyniu i Wschodniej Małopolsce, o których zapomniało nasze państwo i elity. Do Sanoka przyjedzie, aby promować swoją najnowszą książkę „Nie zapomnij o Kresach”.
Ceniony jest szczególnie za „odwagę w głoszeniu opinii wbrew instytucjonalnej większości”. Wydał kilka książek, m.in. „Księża wobec bezpieki na przykładzie Archidiecezji Krakowskiej”, za którą dostał Nagrodę im. Józefa Mackiewicza. Sam, jako kapłan nowohuckiej „Solidarności”, był w latach osiemdziesiątych inwigilowany przez SB i dwukrotnie pobity.
Jego wielką miłością są Kresy, skąd pochodzi rodzina, której część została wymordowana podczas wołyńskich rzezi, zapoczątkowanych w lutym 1943 roku. Jak ustaliła wybitna badaczka tematu Ewa Siemaszko – z którą ks. Isakowicz-Zaleski współpracuje – ofiarą ludobójstwa na samym tylko Wołyniu jest 60 tys. ludzi. Dla tych, którzy przetrwali hekatombę, ich dzieci i wnuków czymś niepojętym i bolesnym jest „zdrada Polski” wobec ofiar. Jak zauważył ostatnio świetny publicysta Rafał A. Ziemkiewicz „Wspomnienie o zbrodniach ukraińskich nacjonalistów na Polakach jest dziś wciąż zepchnięte wyłącznie do pamięci prywatnej, rodzinnej”. Ksiądz Isakowicz-Zaleski jest jedną z niewielu osób, które niestrudzenie upominają się o pamięć i protestuje, gdy np. na Ukrainie budowane są pomniki dla zbrodniarzy. Jego mottem są słowa: „Nie o zemstę, lecz o pamięć wołają ofiary”. Książka „Nie zapomnij o Kresach” jest jego kolejną publikacją poświęconą tej tematyce.
Warto jeszcze dodać, że jest duszpasterzem Ormian i przyjacielem „muminków” – osób upośledzonych. Szefuje Fundacji im. Brata Alberta, która stworzyła i prowadzi trzydzieści ośrodków dla niepełnosprawnych. Wspierają go liczni przyjaciele, wśród których jest np. znana aktorka Anna Dymna i kard. Franciszek Macharski. Jeździł też z konwojami do Bośni, Czeczenii, na Ukrainę, bo pamięta, jak Zachód pomagał Polsce w stanie wojennym.
Uhonorowany przez prezydenta Lecha Kaczyńskiego Krzyżem Komandorskim Orderu Odrodzenia Polski w 2006 roku. Laureat Nagrody Pawła Włodkowica, przyznanej przez Rzecznika Praw Obywatelskich Janusza Kochanowskiego – za obronę praw człowieka i tytułu „Lodołamacz Specjalny – za pracę na rzecz osób niepełnosprawnych, którą odebrał z rak Marii Kaczyńskiej.
(jz)
- Przypomnijmy o rtm. Witoldzie Pileckim - konkurs historyczny
- Ważne słowa Kaczyńskiego: pomóżmy gospodarce
- Sprawa Papały: Pojedynek kłamców
- Kupujcie lampy naftowe i piecyki – kozy
- Ewa Stankiewicz odpowiada Niesiołowskiemu
- NASZ WYWIAD. Sławomir Cenckiewicz o przywróceniu napisu 'im. Lenina': "Chichot historii, groźny dla naszej pamięci i tożsamości"
- POSEŁ PIOTR BABINETZ
- POSEŁ STANISŁAW PIOTROWICZ
- SENATOR ANDRZEJ ANTONI MATUSIEWICZ
pn.-czw w godz. 10.00-17.00,
pt. w godz. 10.00-14.00
Bezpłatne porady prawne w każdy wtorek w godz. 12.00-17.00
tel./faks: +48 13 4634 334
|
Informacje na Twój mail |
|
|
|
|
|
Subskrybcja Wypisz |
|




